Linia pionowa form naturalnych

LINIA-PIONOWA-FORM-NATURALNYCH
LINIA PIONOWA FORM NATURALNYCH


Minęła linia pionowa odzwierciedleń duchowych,
z linii pionowej form naturalnych rodzi się od zera nowy świat.

Boża matematyka w swojej podstawie zawiera funkcję wszystkiego i niczego. Manifestuje się według zasady trzech podziałów na dwie linie pionowe:

W linii pionowej form naturalnych jest to falowanie (plus-minus), świat atomowy (centrum-orbita) i przyroda żywa aż do człowieka (rodzenie się-umieranie).

W linii pionowej świata duchowego człowieka są to świadomość (ja-ty), wolna wola (oddanie-samowola) oraz moc ostateczności (wymazywanie-szkicowanie).

Linia pionowa form naturalnych jest rzeczywistą linią pionową w przestrzeni trójwymiarowej. Żeby formy przestrzenne mogły manifestować się w czasie, w procesie źródłowym (ewolucja), została wzdłuż przecięta liniami poziomymi (najkrótsza atom,… człowiek, nieskończona).

Wraz z ostatnią linią poziomą pojawił się człowiek, nośnik wewnętrznej linii poziomej – linii poziomej światów duchowych. Linia pozioma odzwierciedleń duchowych znajduje się na płaszczyźnie, jak na kartce papieru. Płaszczyzna została trzy razy przewinięta i trzy razy musi być otworzona, odwrócona i skasowana, żeby linia pionowa zgasła, a proces przeniósł się na rzeczywistą linię pionową. Gdy linia pionowa odzwierciedleń duchowych wraz z ostatnim uświadomieniem utraci funkcję linii pionowej, płaszczyzna znika.

Proces zwolnienia ze świata podziałów przebiega dalej w świecie duchowym człowieka – w płaszczyźnie. Następnie w świecie form naturalnych, na rzeczywistej linii pionowej. W tym momencie pierwsza, projekcyjna linia pozioma została już zlikwidowana poprzez przyjęcie tego, co statyczne lub zera w duchowości – przeszliśmy na linię pionową form naturalnych.

Wraz ze zniknięciem linii odzwierciedleń duchowych system obrócił się o 90° i postawiona została rzeczywista linia pionowa. System poziomy płaszczyzny odpada. Ostatnie przeobrażenie w myśl rzeczywistej linii pionowej oznacza obrót o 180° – aktywuje się podstawowa zasada wszystko-nic, ponieważ wszystkie jego pośrednie uzewnętrznienia odpadają. Każdy, kto w świecie duchowym powoływał się na kogoś, jest niewolnikiem formy naturalnej, która wchodzi pod nic. A ten, kto w świecie duchowym był nikim, zwolniony jest z form naturalnych i wchodzi pod wszystko.

Zjawiska fizyczne uwolnią się do zera,
cały kod genetyczny człowieka zostanie opuszczony, żeby być wolnym na wieczność.

Zaczyna się rozrzedzanie zasady naturalnej – wszystko rozrzedza się do zera rzeczywistego, a z drugiej strony jednocześnie rodzi się. Dokładnie tyle, ile się zwalniasz, na tyle będziesz urodzony, ddyż w źródle działa zasada wzajemności – zasada jednego po drugim: Jezus dla ciebie jest zerem, tak żebyś ty według Niego mógł być nową, wieczną namacalną formą ze źródła, a tym samym jesteś ty dla Niego, żeby on mógł żyć według ciebie.


Człowiek czeka na wielką oznakę końca świata.
Ale w sposób naturalny i nieodczuwalny nadeszło ostatnie przeobrażenie,
cicho w nim samym.

Zupełnie naturalnie… niczym dojrzewanie, niczym nadejście wiosny na ziemi,
ma miejsce ostatni etap tego świata – przeobrażenie.

Zupełnie niewidzialnie, bez momentu zwrotnego, tylko rzeczywiste.
Zaczęła wchodzić rzeczywistość, praktyka życia.
Ludzie nie wiedzą, że żyją i wszystko robią w iluzji, wszystko jak w bajce –
nie są świadomi siebie w rzeczywistości.
Ona dopiero teraz się im przedstawi.

Zupełnie cicho… śmierć zniknie i jednocześnie nastąpi wieczna śmierć.
Kto strzegł się na rzecz innych, teraz będzie mógł tylko na swoją rzecz,
a kto dla innego był podstawą, przyjmie podstawę i będzie żył.
I Pan mu powiedział: „Noś moje imię”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *