Kamień węgielny

Żyjesz w świecie nierzeczywistym

KAMIEŃ-WĘGIELNY
KAMIEŃ WĘGIELNY

Koniec poszukiwania, początek rzeczywistości.

Jak rozpoznać wirtualność w wirtualności, niewidzialne w niewidzialnym? Gdzie zacząć i co uchwycić? Nie istnieje na tym świecie… Tylko oczy śmierci z czasem spojrzą, gdy ostatecznie zaakceptują swoją nicość, którą ukazują lustrzane całości.

Gdy nadejdzie dzień ostatecznego uświadomienia, nie ma już poszukiwań i wszechogarniająca zasada rzeczywistości wchodzi przez drzwi każdego. Gdy wyjaśnianie było dopiero opisywaniem jakiejś rzeczywistości, ze względu na niewiadomą nawet iluzja mogła wydać się logiczną i konstruktywną. W tej chwili iluzja ze względu na wycofanie niewiadomej stała się destrukcyjna. A wyjaśnianie stało się wyjaśnianiem jednej rzeczywistości.

Żyjesz w świecie nierzeczywistym.

Wydaje się być rzeczywistym, ale tak naprawdę jest tylko lustrzanym światem, którym rządzi człowiek, i któremu została dana korona innego odzwierciedlenia, żeby przeżywać własny świat i własne prawa wirtualności – wirtualność wirtualności. Poziomo przerysowana rzeczywistość rodzi iluzję – a przerysowana pionowo rodzi świat człowieka – iluzję iluzji. W swoim podwójnie odbitym świecie człowiek boi się tylko śmierci – jedynego ptaka rzeczywistości na niebie iluzji iluzji.

Jesteś trzeźwym wychodźcą, który ma nadzieję na powrót do domu
lub upoiłeś się krajem cudzym.

Iluzja iluzji, diametralnie przeciwna rzeczywistości, miała w swym posiadaniu całość – ciecz życia, a rzeczywistość jedną ósmą – śmierć. Bez rzeczywistego miejsca, wzajemnie wysiedleni i przerysowani, zajmujemy cudze miejsca. Prawy robi dla lewego i dla niego nosi krzyż śmierci w nadziei, że pojawi się rzeczywistość (jedna ósma) – lewy pracuje dla prawego i żyje na jego rzecz w męce iluzji (całość).

Kamień węgielny świata rzeczywistego
czeka na dom rzeczywistości.

Do fundamentu wystarczy tylko jeden. Jezus bezpowrotnie wziął na siebie krzyż rzeczywistości i tak oto położył kamień węgielny świata rzeczywistego. Od wtedy świat rzeczywistości czeka na pokrycie, żeby wstać jako prawowity – wieczny świat. Tylko jeden wystarczy do potwierdzenia fundamentu, żeby dom zaczął rosnąć, i tych, którzy czekają na rzeczywistość, zaprasza na ucztę, a pokój w imię tego zapewnia ich świat.

W tym momencie zaproszenia zostały wysłane, a Boży uczestnicy uczty są w drodze. Ci, którzy są w drodze, opuścili stary dom, a w myślach, słowach i czynach jest duch nowego domu. Tak już żyje zasada rzeczywistości, która jest silniejsza od upadającej zasady iluzji.

Będziesz się dziwił, jak mogłeś odbierać iluzję jako rzeczywistość,
chociaż nie miała ani okruszka zawartości życia.
Jak to, nie widziałeś życia w rzeczywistości?

Proporcjonalnie do uświadomienia i jego akceptacji gasną odzwierciedlenia, a przez to także wszystkie przerysowane relacje. Całość wirtualności dzieli się, świat rzeczywistości budzi się. Uruchomiona siła rzeczywistości, niewyobrażalna dla ludzkich oczu, głucha na zasady wirtualności, rozsuwa wszystko, co nie zostało jej wierne.

Przychodzi cicho niczym złodziej, spokojnie niczym słoneczny dzień po niepogodzie. Niczym wody wszechświata, które z widnokręgu gór schodzą do doliny iluzji i zmazują wszystko przed sobą. Koniec świata dla jednych oznacza spokój, a dla innych koszmar – nastaje jedna i jedyna rzeczywistość. W środku tornada niewyobrażalny spokój rzeczywistości, a iluzja zostaje wypędzona z centrum i odchodzi w kierunku coraz silniejszej destrukcji.

Siła rzeczywistości automatycznie wyznacza granicę między ludźmi. Nagle nie istnieje już tylko jeden świat, ale światy bezpowrotnie oddzielają się i odbijają w nieskończoną liczbę sposobów. Nagle nie istnieje już dwoje w jednej opowieści – jeden jest w stanie pomstowania – a jeden w stanie rozwiązania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *