O słabościach

Tylko z nieporządku powstaje porządek

O słabościach
O SŁABOŚCIACH

Wszyscy ludzie na tym świecie są jednakowi, nikt nie ma jakiejkolwiek przewagi nad innymi – nikt nie jest „namaszczony” ani nikt sam w sobie nie jest wart wszystkiego.

Dlatego w każdym człowieku ukryty jest również twój byt, twój problem, radość, duma i słabość. W każdym człowieku przyjmij to jako swoje i będzie ci lżej. Kiedy będziesz razem z kimś w jakimś bycie, słabość stanie się mądrością. W ten sposób zachowasz wiarę w siebie, która jest ci potrzebna, żebyś nie zaczął rozpaczać.

Dlatego nie broń siebie, ponieważ nie warto pielęgnować słabości. Podziel je ze wszystkimi i nie będą już twoje. Poprzez podzielenie się nimi pozwalasz innym ludziom obarczonym tymi samymi słabościami żeby rozpoznali w tobie takiego samego człowieka jak oni sami. Wtedy twarze ich rozjaśnią się z radości, tak jak u dzieci bawiących się na wspólnym podwórku życia.

Tylko z nieporządku powstaje porządek. Jeśli skrywasz go w sobie, nienawidzisz go także w innych ludziach. Dlatego nie musisz go zaakceptować. Nieakceptowanie cudzego nieporządku odbiera ci pewność i wiarę we własne życie, a tym samym w Boga.

Nie ma nic złego w tym, że uznasz nieporządek w sobie, ponieważ jest on własnością życia – twój jest o tyle, o ile go zaakceptujesz.  W zasadzie wszystko należy do życia, dlatego nie martw się tym, co posiadasz. Wszystko spokojnie podziel z bliźnimi i zapanuje pokój między wami. I ty będziesz spokojny, ponieważ nie będziesz się martwił, co zrobić z tym lub z tamtym.

Starając się zaistnieć przed innymi ze swoją piękną twarzą, ukrywając swoje błędy i słabości, nieświadomie pozwalasz im wchodzić sobie na plecy. W imię twojej pięknej twarzy lub twojego chciejstwa będą mogli wykorzystywać twoje plecy lub miejsca, które chciałbyś przed nimi ukryć.

Dlatego nie ma sensu starać się o istnienie. Wyrzeknij się swojej pięknej twarzy i swojego istnienia, a w ten sposób nikt nie wejdzie ci na plecy.

Tam gdzie cię nie ma, inni ze swoimi twarzami też nie mogą istnieć. Takim sposobem spadają w przepaść, ponieważ swoimi plecami na których chciałbyś zawiesić swoją słabość, nie pokrywasz jego pięknej twarzy – jego słabości.

Kiedy pozwolisz, żeby wszystko było na swoim miejscu, sam również będziesz we właściwym miejscu. Nie dociekaj, jak to miejsce się nazywa. Inni odkryją jego nazwę, wygląd i zawartość. Dla jednych nie będziesz znaczył nic, dla innych będziesz wszystkim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *