Świat ról i świat życia żywego

Kto może pić z kielicha swojej śmierci, ten może również spokojnie spojrzeć w oczy największego nieprzyjaciela

Świat ról i świat życia żywego
ŚWIAT RÓL I ŚWIAT ŻYCIA ŻYWEGO

Każdy człowiek żyje w ten sposób, że odgrywa rolę w filmie, przy czym nie ma w niej niczego żywego. Wszystkie, dobre czy złe, są tylko rolami. Jedyna różnica polega na tym, że niektórzy sami obsadzają się w rolach, a inni przyjmują przydzielone im role. Jednak rola pozostaje rolą. Adam i Ewa przyodziali się, kiedy z żywego życia przeszli do świata ról, ponieważ odzież jest ważna w świecie ról, żywe życie nie potrzebuje przyodziewku.

Zwierzęta również mają przydzielone role, w których czują się bezpiecznie. Słoń czuje się bezpiecznie w swojej roli potęgi i braku zagrożenia, a mała mysz potrafi go przestraszyć, ponieważ boi się małości małych ról. Jednak zwierzęta, podobnie jak człowiek, nie mają mocy przydzielania ani opuszczania ról, ponieważ stanowią jedność ze swoimi rolami.

Człowiek z powodu ról, w których żyje znajduje się w ciągłym skurczu. Podporządkowany znajduje się w  skurczu przydzielonych ról – niezależny znajduje się w skurczu zbyt krótkiej smyczy, ponieważ chce, żeby jego rola nie miała końca, a to jest niemożliwe.

Śmierć jest obecna tylko w świecie ról i nie jest żywym faktem. Jest na tyle wielka, na ile wielkie są role. Kiedy Jezus wymazał swoją rolę i tym samym zwyciężył śmierć, powiedział: „Wypełniło się.” Przecinały go role, a jego roli nie było między nimi.  Jako pierwszy, który wyznaczył miejsce bez roli, odszedł, by zasiąść po prawicy Boga, oczekując na rzeczywistość tego miejsca – miejsca, gdzie nie ma ról.  On jest kamieniem węgielnym dla miejsca bez roli, z której powstanie kiedy ktoś inny, potwierdzi to miejsce i wleje w nie całe swoje jestestwo.

Człowiek musi się dwa razy poddać. Pierwszy raz poddaje się przed innymi – z tym, że przyjmuje role narzucone przez innych. Drugi raz poddaje się przed samym sobą –  z tym, że rozumie, że on sam jest tylko rolą i że ją porzuca i wstępuje na miejsce bez roli – na miejsce, gdzie rozpoczyna się Żywe Życie.

Podporządkowany, który przyjął przydzieloną rolę, przyjęta rola powoduje dług, który musi zostać spłacony z konsekwencją i dokładnością, w przeciwnym razie pojawia się napięcie w postaci oporu.  Każdy, kto konsekwentnie i w odpowiednim czasie analizuje życie, w bezpośredni sposób pozbywa się zniewolenia w swojej roli, kto dąży do najłatwiejszego odegrania przyjętej roli, zdaje się na łut szczęścia, idzie przez świat zaślepiony i nieoświecony i może go oszukać każdy spekulant.

Kiedy zostanie potwierdzone miejsce bez ról, aktywowana zostanie nieskończoność. Jezus wstąpił w to miejsce w ciemno, bez jakichkolwiek gwarancji. Dziś, kiedy miejsce bez ról jest już odkryte, wstępujemy do niego w spokoju, ponieważ Jezus zapewnia parę do Żywego Życia. W chwili, kiedy miejsce bez ról zostanie potwierdzone, ludzie zaczną nieświadomie porzucać swoje role i wstępować do niego.

To są nieświadome mechanizmy, które zgodnie z naszym światopoglądem działają wbrew naszej woli. Samodzielnie zaczyna się budzić między dwojgiem ludzi Żywe Życie, ponieważ zaczynają się zamieniać miejscami. Dopóki tylko przyjmowali przydzielone role jedno od drugiego, mogli pozostawać w spokoju, ale nie byli żywi.

Jako byty metafizyczne jesteśmy obecni w każdej chwili ale, żywi jesteśmy tylko wtedy, gdy potwierdzi nas drugi człowiek.

Każdy, kto sam sobie obrał rolę, przeżywał tę rolę na koszt tych, którzy przyjmują przydzielone role. Teraz dla niego zostaje aktywowana nieskończoność roli, w której sam żył, ale nie może już żyć na koszt innych, lecz musi żyć swoim życiem. Cierpienie takiego człowieka jest niewyobrażalne.

Dochodzimy do czasu największych cierpień, ponieważ wybrane pozycje otrzymały znak nieskończoności i zaczęły wycofywać na swoje miejsca swoich poddanych. Wielu współczesnych ludzi w szaleńczy sposób obiera sobie rolę i żyje tą rolą zupełnie bez świadomości, bez względu na ofiary. Każdy mógł sam siebie przekonać, że jest kimś i zacząć żyć tym życiem, głównym promotorem tego są media. W tych czasach każdy może stanąć przed lustrem i powiedzieć: „Jestem kimś, nikt mi nie może nic zrobić”, a faktem jest, że ktoś też żyje, ponieważ w grę włączył się czynnik nieskończoności. W duchu czasu teraz jest to możliwe, tak jak podporządkowanym umożliwiono, aby porzucali swoje role i ruszali ku własnemu światu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *