Uwarunkowywanie

Rzeczywistość nie unosi się nad nikim, a jednak niszczy drzewa, gdy przyjdzie mróz

Uwarunkowywanie
UWARUNKOWYWANIE

Przykro jest patrzeć na złamane drzewo – zakwitło zbyt wczesną wiosną, a patrzeć na martwego człowieka w żywym ciele jest gorszym od śmierci każdego drzewa, gdyż drzewo może umrzeć za człowieka, a człowiek jest zmuszony żyć śmiercią, jeśli nie jest gotów za nikogo umrzeć.

Wszystko co choćby o atom wzniesie się nad czymś, obciąża grzechem rzeczywistość daną od Boga, ponieważ nic z tego, co uwarunkowywałeś jeszcze nie przyszło.

Jeden kwiat życia, tysiąc płatków, a człowiek jest tylko jednym z nich w dłoniach Pana ni mniej ni więcej od płatka śniegu, który spada na nieznajomą twarz.  Jeden podarowany płatek oznacza słońce dla tysięcy, a jeden zatrzymany dla siebie śmierć dla tysięcy.

Cała przyroda żyje przymusowym obdarzaniem, tylko człowiek ma moc prawdziwego obdarzania i wszystką swobodę, żeby z kwiatu życia wydrzeć płatek. Każde obdarzanie zatacza koło, a tylko śmierć jest kompletna i dlatego niedotykalna, a każda własność kanciasta i niekompletna, dlatego można ją w lustrze kompletności łatwo złowić.

Nic nie istnieje samo z siebie, wszystko jest gdzieś uwarunkowane. W człowieku też wszystko jest uwarunkowane, od wszystkiego do niczego i od niczego do wszystkiego.

Ten świat jest tylko odciskiem wszystkiego wcześniejszego, żeby w nim uwarunkować odcisk rzeczywistości. Ten świat jest wszystkim i niczym, gdyż z tej strony jeszcze nic nie zostało uwarunkowane. Każdy jest światem dla siebie, dlatego każdy sam uwarunkowuje odcisk tego, który dopiero przychodzi i każdy musi sam uczyć się od niego.

Twój odcisk formuje się we mnie, a mój w tobie, i tylko pod tym względem jesteśmy związani w macicy neutronu – wolni w królowaniu i miłościwi w zezwalaniu jedno drugiemu. W neutronie wszystko jest jedno, na wadze plusów i minusów w lustrze wzajemnie równe zeru, ale jedno poprzez przyjęcie różnicy przełamie się na dwoje i osiągnie należący do każdego świat plusów i minusów. Tego, kto w sobie odliczył do końca, lustro opuściło i uwarunkowało początek rzeczywistości, a temu, który w sobie dodawał do końca, rzeczywistość obróci lustro i w taki sposób zamknie drogę.

„Kto wytrwa do końca, będzie zbawiony”.

Od pierwszego westchnienia wszystko jest ci dane i nic nie mógłbyś ani wziąć, ani dać, gdyby nie było ci dane. Dlatego odchodź, aż całkiem nie odejdziesz i przed niczym nie wzbieraj na wzór wiosny, bo jeśli nawet coś uwarunkowałeś, ta wiosna jeszcze nie przyszła.

Do wszystkiego wyciągaj rękę, bez względu na to czy cię szanuje, czy nie. Żyj zimą w sobie i niczym nie wymuszaj wiosny, ale wiosną przynieś nadzieję każdemu, kogo spotkasz na swojej drodze.

Żaden fakt w duchu nie może być negatywny, on może być tylko własny. Ludzie toczą bitwy o własny fakt, a w nich człowiek przegrywa bitwę z życiem. Każdy może być bogiem w swoim lustrze, ale życie jest odporne na każdy fakt osobisty.

Jeśli jesteś oddany, jesteś niczym zanim nie jesteś i nie walczysz z akceptacją poczucia końca we wszystkim. Jeśli jesteś własny, we wszystkim przeżywasz swoje początki.

Pan otwiera drogi według twojego uwarunkowania – nie wymuszaj żadnej, ale zaakceptuj każdą. Oddanego oddanie spotka na drogach, a tego, kto wymusza, własna ciasnota będzie zamykać i na końcu zamknie wszystkie drogi. Nie wymuszaj własnych dróg, ale obserwuj z własnej drogi, gdyż drogi otwierają się zgodnie z zamiarami człowieka.

Cokolwiek otwierasz przed sobą bądź miłościwy – dopóki jesteś panem, nawet Pan przed tobą będzie biedakiem. Wola boża tylko szuka wolnego człowieka. Pan opuszcza światy własnych interesów.

Zaakceptuj fakt spoczynku – fakt własnej śmierci. Wierz, a zobaczysz, że odchodzi tylko to, co nie jest ciebie warte. Z każdą twoją akceptacją czas zmniejszy kamień asymetrii, ponieważ ty jesteś asymetrią, którą musisz zaakceptować. Dlatego nie próbuj żyć kontrapunktowo w lustrze cudzej śmierci.

Nie istnieje śmierć, lecz tylko zbyt małe uwarunkowanie. Obserwuj na drogach odejścia i nie wymuszaj swoich dróg. Tylko w tych, którzy wytrwają do końca, kiełkuje nowe Życie warte wieczności. Piękniejsze od najpiękniejszego kwiatu, który wyrasta z zimy na wiosnę.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *